Posted on

Retro piątek

Zaczęło się interesującą odprawą z Doktorem i nowym świeżakiem. Godzinę później rozpierani energią, nie mogliśmy doczekać się wyjścia do klubu. Wczesne rozpoczęcie imprezowania wiąże się z tym drobnym ryzykiem, że Twoje 4 litery będą jedynymi na parkiecie, ale tego dnia postanowiliśmy z Doktorem poświęcić maksymalnie dużo czasu na przygotowanie nowej osoby do profesjonalnego podrywu. Zaczęliśmy od otwieraczy i wyglądało to na prawdę dobrze. Kilkadziesiąt minut później byłem wystarczająco zadowolony z postępów przy barze i stolikach, aby rzucić hasło – teraz parkiet. Byliśmy pierwszymi osobami, ale to zawsze dobrze robi na rozpoznawalność w nowym miejscu. Na biegnące w naszą stronę kobiety musieliśmy czekać mniej niż 5 sekund. Trzy grupki dziewczyn, szybko osaczyły nas ze wszystkich stron. W takich chwilach nie masz żadnej konkurencji, więc możesz czuć się naprawdę komfortowo otwierając kolejne zestawy. Wysłaliśmy świeżaka do jednej z tańczących obok dwóch koleżanek i biorąc pod uwagę fakt, że pobierał lekcje tańca mniej niż półtorej godziny wcześniej, wymiatał. Zadowolony, skoncentrowałem się na otwieraniu kolejnych zestawów, aż doszedłem do interesującej brunetki, z którą chwilę pobujałem się na parkiecie. W pewnym momencie podszedł do mnie Doktor:

– Załóż się z nią, że nie poderwie świeżaka.

– Haha, doskonały pomysł. – Od razu postanowiłem wdrożyć go w życie.

– Założę się, że nie poderwiesz tego gościa. – Powiedziałem do brunetki.

Spojrzała na mnie uśmiechając się.

– Tak, a co masz na myśli przez podryw? Rozmowa się liczy?

Spojrzałem na świeżaka. Hmm tak, rozmowa na dzień dobry byłaby miła.

– Tak.

– To w takim razie, powinieneś wiedzieć, że już ze mną rozmawiał.

Haha auć! Przy takim tempie jaki narzuciliśmy na początku, musiał porozmawiać z przynajmniej połową dziewczyn w klubie. Bawiliśmy się dobrze i tego dnia był super flow, ale niestety wszyscy byli ustawieni w innych miejscach. Podrzuciłem Doktora do następnego klubu i rozpłynąłem się w ciemnościach tej gorącej nocy. Cały wieczór natchnął mnie do małej retrospekcji tego wszystkiego, co przez ostatnie kilka miesięcy robiliśmy w klubach. Zaczęliśmy od doskonałej zabawy, a teraz jest jej jeszcze lepiej. Yeah!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *