Posted on

Relacje egzotyczne

Co powstanie ze spotkania lesbijki z drag queen? Najdziwniejszy film z Warszawskiego Festiwalu Filmowego, czyli Elvis i Madonna. Konwencję filmu traktujemy w kategoriach rozrywkowo humorystycznych, abyś przed rozpoczęciem tygodnia mógł sobie uświadomić, że niektórzy fikcyjni bohaterowie muszą się całkiem nieźle nakombinować, aby odnaleźć szczęście. Po takim starcie, znalezienie odpowiedniej dziewczyny w ten weekend wydaje się już tylko bułką z masłem. Do dzieła! Fragmenty filmu poniżej:

Posted on

Porozmawiajmy o Zdrowiu

Kobiety są mocniej od nas wyczulone na punkcie zdrowia i badania się. Może dlatego dłużej żyją 😉 A może po prostu są przeczulone na tym tle. W każdym razie jeśli zaczniesz uskarżać się kobiecie na temat swojego zdrowia, albo w ogóle planujesz rozpocząć ten temat, pamiętaj że:

1. Jeśli to dotyczy organów wewnętrznych, Twoja kobieta za punkt honoru postawi sobie wysłanie Cię na przymusowe badania. Im dłużej będziesz się opierał, tym większą liczbę specjalistów będziesz musiał odwiedzić, także nawet z tym nie walcz. Przy odrobinie szczęścia upiecze Ci się na lekarzu rodzinnym.

2. Jeśli Twoje zmartwienie, to nie jest rozległe złamanie otwarte, musisz to przed nią ukryć. W swoim dotychczasowym życiu Twoja kobieta widziała prawdopodobnie więcej krwi niż większość aliantów lądujących w Normandii, więc drobne skaleczenie wyda jej się po prostu zabawne.

3. Możesz pochwalić się, jak przeżywałeś testy na HIV. I jaką ulgę przeżyłeś gdy okazało się, że wszystko jest ok. Dziewczyny bardzo lubią takie opowieści. Oczywiście mów to Kobiecie, z którą masz ochotę przenieść konwersacje pod ciepłą kołdrę, a nie swojej narzeczonej, z którą spotykasz się od ponad roku. [Oczywiście zanim zaczniesz ten wątek upewnij się, że faktycznie robiłeś takie badania].

Posted on

Czy mówić dziewczynie o EX?

Część osób jest święcie przekonana, że mówienie swojej potencjalnej dziewczynie o dotychczasowych podbojach może w jej oczach zbudować wartość, ale kobiecie raczej trudno tym zaimponować. Jeśli spotykasz się z dziewczyną, która lubi rywalizację, to trudno jej będzie zrozumieć co mogłaby zrobić lepiej od innych, z którymi robiłeś już wszystko, dlatego:

1. Nie rozmawiaj ze swoją dziewczyną o swoich byłych związkach. Zamiast tego powiedz jej: „Teraz liczysz się tylko Ty”. I kiedy wróci do tego tematu, a na pewno to zrobi, powtarzaj poprzednie zdanie, aż uwierzy że tak faktycznie jest. (Bo tak jest, prawda?) 😉

2. Nie daj się złapać w pułapkę: „Mówiłeś przez sen imię innej dziewczyny”. Może śnił Ci się konkurs piękności, z roznegliżowanymi miss w skąpym ubraniu, a może przypominasz sobie tylko, że znowu przedzierałeś się przez miasto pełne wampirów z bazooką. W każdym razie możesz być raczej spokojny – cokolwiek mówiłeś, nie było to raczej Twoim najbardziej udanym popisem krasomówczym. Wszystkiemu zaprzeczaj.

3. Ale o co Ci chodzi Kochanie – usuń to zdanie ze słownika. Chodzi jej zawsze o to samo, a wchodząc w tą grę podziałasz na nią jak płachta na byka. Zmień temat. Nie musisz tu koniecznie zachwycać się pogodą, lecz zamiast tego spójrz na jej twarz i powiedz: o, widzę że coś się zmieniło. Gdy zacznie dociekać, powiedz, że wygląda na bardziej rozpromienioną, albo że ma interesującą grzywkę. Działanie gwarantowane.

Jeśli jednak jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności wymsknie Ci się kilka słów za dużo. Zmień wszystko w żart, zanim pewnego pięknego dnia też będzie miała ochotę pochwalić Ci się własnymi doświadczeniami. 🙂

Posted on

Zbiegi okoliczności?!

Back Camera

Wszystko jak zwykle zaczęło się niewinnie. Odwiedziłem kumpla z licealnej ławy i znając jego zamiłowanie do mocnych trunków, profilaktycznie podjechałem furą. Ponieważ jego żona jest stewardessą, 2 godziny później miałem już w pełni uaktualnioną wiedzę o stanie flot linii lotniczych, w których problemy najczęściej rozwiązuje się przy pomocy taśmy klejącej. W każdym razie, przebywanie w gronie pozytywnych ludzi, zawsze nastraja optymistycznie, dlatego w doskonałym nastroju ruszyłem do centrum. Tam wcześniej ustawiony z Doktorem, zastałem go w miłym kobiecym towarzystwie. Kilkanaście minut później biegliśmy już do pierwszego klubu. Tam zupełnym zbiegiem okoliczności dowiedziałem się, że kolor różowo – bordowy, bardzo podoba się wszystkim selekcjonerom 😉 W środku, jak zwykle o tej porze w klubach, poezja. Umówiliśmy się z Doktorem, że w tym tygodniu otwieramy tylko 10tki, więc gdy tylko zauważyłem ponętnie wyglądającą blondynkę, ruszyłem w jej kierunku. Niestety była głęboko w zamkniętej strefie przeznaczonej na coś, co wyglądało jak chaotyczny zjazd ludzi totalnie przypadkowych. Postanowiłem zakotwiczyć przy barze, aby zaczekać aż zdecyduje się na wyjście na parkiet bądź do toalety i w tym właśnie momencie zobaczyłem Żaklin. Uhh…. wyglądała jak zwykle, gdy widzę ją w klubie olśniewająco. Pomyślałem, że to nieprawdopodobne, ale nie sprawiała wrażenie zaskoczonej, pomimo iż to dosyć nieprawdopodobny zbieg okoliczności. Przeszliśmy na parkiet, później zdecydowaliśmy się zmienić miejsce wraz z całą ekipą.

Gdy podeszliśmy do klubu obok nas stała wylansowana ekipa, którą selekcjoner poprosił o karty klubowe. Z jednej strony to trochę dziwne, ale z drugiej wiadomo, że to taki sympatyczny tekst, który pozwala ludziom, których nie chce się wpuszczać do klubu na zachowanie twarzy, więc nie marnując czasu od razu pokazałem na naszą ekipę. – Ok, wchodźcie. 😀 – To lubię, dziewczynom od razu zaświeciły się w oczach iskierki. 😉 W środku było bardzo przyjemnie. Zrobiliśmy rundkę naokoło, aby dojść na sam środek parkietu. Atmosfera była wyjątkowo przyjemna a to znaczy, że było na czym zawiesić wzrok. Niestety, a może na szczęście byłem tak jakby z Żaklin i jej koleżanką, także zachowawczo próbowałem odnaleźć się w tej roli kolego – przyjaciela, z perspektywą na chłopaka (chyba wszystko w zależności od tego, gdzie się spotykamy, bo w klubie zawsze robi na mnie piorunujące wrażenie). Koło dziewczyn zaczął tańczyć jakiś emeryt, więc dziewczyny zaproponowały, żebyśmy zmienili miejsce. Gdy chwilę później poszły do toalety, miałem okazję zamienić kilka słów z Doktorem.

Ustaliliśmy, że zrobimy małą rundkę wokół parkietu aby się trochę przewietrzyć. Tymniemniej chwilę później byliśmy już w innej sali. Doktor wskazał mi na dwie śliczne dziewczyny, niestety czułem się wyjątkowo dziwnie wiedząc, że będę musiał otworzyć je na oczach Żaklin, więc Uh!! zmieniliśmy miejsce na inną salę. Tam otworzyłem jedną z tańczących dziewczyn, która wpadła mi w oko wraz ze swoimi wysokimi szpilkami. Była w towarzystwie 3 koleżanek i pomyślałem, że przydałaby się teraz odsiecz kawalerii, niestety Doktor rozpoznawał teren kilka kroków dalej. Podtrzymując konwersację z dziewczyną, rozglądałem się bacznie i analizowałem dostępne opcje, aż do czasu gdy zrozumiałem, że nie ma tu mojej przyszłej żony 😉 Zrozumiałem też, że jeśli nie wrócimy do naszych dziewczyn, to będzie to mało wyjątkowy wieczór, Na szczęście czekały na parkiecie, zadowolone, że wróciliśmy. Pomyślałem o obowiązkach, które czekają na mnie następnego dnia i chciałem już powoli zawijać.. wtedy pojawił się znowu – uśmiechnięty emeryt kontratakował. Normalnie o co kaman? Dziadek na prawdę uderzał ostro, więc położyłem mu dłoń na ramieniu i krzyknąłem:

– Przestań podrywać moją dziewczynę. – Oczywiście było tak głośno, że niestety tylko on to usłyszał.

Intencją było zażartowanie na tyle głośno aby wszyscy mogli to słyszeć. ale nic, stało się. Gość się uśmiechnął, pomachał w powietrzu kciukami do góry i odkrzyknął, że gratuluje mi dziewczyny. Oczywiście muza była tak głośna, że nikt z wyjątkiem mnie tego nie słyszał. Teraz przysunął się do Żaklin i zrozumiałem, że jej właśnie gratuluje mnie. Źle. Chwile potem zobaczyłem ją nerwowo machającą dłońmi w powietrzu. Po prostu pięknie 😉 Ale zauważyłem, że gdy kolejny gość próbował przykleić się do Żaklin, sama natychmiast wysłała go w kosmos. Wow. Szybka akcja. 😉

Po 3 kawałkach całą ekipą wyszliśmy, a ja jeszcze raz podjąłem wyzwanie. Kino – wersja 2.0

Posted on

Wygląd w Podrywie

Nie szata zdobi człowieka, ale jeśli chcesz mieć powodzenie u kobiet, musisz zrozumieć, że one zwracają uwagę na kilka drobnych elementów.

1. Atrakcyjność. Z pewnością myślisz, że jesteś bardzo wyjątkową osobą, ale kiedy wchodzisz do klubu, w którym jest 100 takich samych gości, jakby trudniej tą wyjątkowość dostrzec. Rozwiązanie – wyróżnij się w tłumie, w dowolny sposób, który sprawi że jej oko zatrzyma się właśnie na Tobie. Załóż coś przyciągającego wzrok, bądź przynajmniej wyjdź w niestandardowej fryzurze.

2. Dłonie. Jesteś mężczyzną więc nie muszą być koniecznie jak pupa niemowlaka, ale przynajmniej upewnij się, że paznokcie są czyste i krótko przycięte. Kobiety mają lekkiego świra na punkcie dłoni, więc możesz mi zaufać, że każda zwróci na to uwagę, gdy będziesz jej podawał drinka, bądź wyjmiesz telefon aby zapisać jej numer.

3. Buty. Nie musisz koniecznie biegać wszędzie w lakierkach. Bez względu jednak, czy uczestniczysz w oficjalnym przyjęciu, czy hiphopowej imprezie, upewnij się, że Twoje buty są czyste. Jeśli wychodząc z domu musisz przedzierać się przez bagna, upewnij się, że będziesz miał przy sobie chusteczkę, szmatkę bądź „przenośny odkurzacz” (w zależności od stopnia zniszczeń).

Konkludując. Kobiety, które wydają Ci się najbardziej atrakcyjne nie przywiązują istotnej wagi do tego jak wyglądasz, a bardziej do tego jak dbasz o siebie. Jeśli przestrzegasz trzech powyższych zasad, nie musisz przejmować się pozostałymi mankamentami swojego wyglądu. W końcu każda Kobieta będzie chciała zająć się osobiście tym jak się prezentujesz. Gdy już zatem zdobędziesz dziewczynę, spokojnie – ona już zatroszczy się o to, abyś wyglądał tak, by jej koleżanki poczerwieniały z zazdrości.

Posted on

Jak Zostać Bohaterem?

Kobiety uwielbiają bohaterów. Mężczyzna w ich oczach, w sytuacjach podbramkowych, zawsze powinien być panem sytuacji. No więc dobrze, chcesz zostać bohaterem ale akurat nikt w okolicy się nie topi, nie widzisz pożaru i nikt nie woła o pomoc. Co robić?

1. Zostań bohaterem małych spraw. Staruszka na przejściu może pogonić cię laską, ale jak utniesz sobie miłą pogawędkę z kwiaciarką, albo pomożesz komuś w potrzebie, to też zyskasz kilka cennych punktów. Kto wie, czy takie właśnie małe sprawy nie przechylą szali na Twoją korzyść.

2. Otwórz oczy i bądź gotowy do akcji. Na co dzień dzieje się wiele rzeczy, w których mógłbyś pomóc. Jeśli rozejrzysz się na około, wcześniej czy później będziesz miał okazję się wykazać. Upewnij się, że odświeżyłeś kilka pomocnych trików z pierwszej pomocy, bo kiedy już wpadniesz na człowieka z atakiem epilepsji, nie będziesz miał czasu na czytanie podręcznika.

3. Szukaj bohaterów. Jeśli w ostatnim czasie na prawdę nie obrodziło, możesz wykazać się zwracając uwagę dziewczyny, na bohaterstwo innych ludzi. Nie martw się, nie tylko nie obniży to Twojej wartości, ale wręcz część tego splendoru spłynie także na Ciebie.

W ten właśnie sposób Kobiety sprawiają, że jesteśmy odrobinę lepsi.

Posted on

Piątkowe Deja Vu

W południe odebrałem tel. od Doktora, który zastanawiał się jak najlepiej rozegrać podbramkową sytuację w odległej miejscowości nadmorskiej. Od tego momentu zacząłem zastanawiać się, co warto byłoby spsocić, więc ustawiłem się z Szejkiem na wieczorne wyjście do klubu. Podjechaliśmy późnym wieczorem, akurat wtedy gdy wszystkie miejsca były już pełne gorących, przyjemnie falujących, kobiecych ciał.
Po wejściu do klubu przeszedł mnie sympatyczny dreszcz deja vu. W tym samym klubie, dwa tygodnie wcześniej, stała ta sama dziewczyna, w tym samym miejscu. Zabawny początek, zagadałem z sympatyczną długonogą, ale szybko zauważyłem też duże zmiany, cały parkiet był pełny sympatycznych, ślicznych dziewczyn. Tańczyłem w miłym nastroju, aż zobaczyłem szczupłą brunetkę w towarzystwie koleżanki i jakiegoś chłopaka.
– Sorry to Twój chłopak?
– Nie. – Uśmiechnęła się słodko.
– Podobasz mi się, a skąd jesteś?
– Puławy.
W takich momentach trzeba powiedzieć sobie, że mogło być gorzej, Meksyk, Venus, Kazachstan… zaczęliśmy się bujać w rytmie klubowej muzy. I wtedy właśnie na scenę wyszedł bardzo interesujący człowiek, który wziął do ręki mikrofon i zaczął zarzucać rytmy z dorzecza Amazonii – WTF?! Moja sympatyczna koleżanka była zachwycona, ja mniej.
– Zagrzej dla mnie to miejsce, zaraz wracam. – Powiedziałem do słodkiej dziewczyny, zanim z Szejkiem nie przedarliśmy się do baru. Tłok jak w japońskim metrze. Patrzę na lewo. Gołota. Chwileczkę, przecież ja dzisiaj nie piję. Patrzę ponownie – Gołota jak nic. Akurat przed nami stała interesująca brunetka, hmm…
– Który numerek macie?
– 16 (proszę, jaka przygotowana 😉
– A co dzisiaj polecacie do picia?
– Whisky!
– Ok, to zobacz. – Wskazuję na Szejka. – Tu jest sponsor dzisiejszego wieczoru, który postawi Ci co tylko zechcesz, jeśli uda Ci się poderwać Gołotę.
– Nie, daj spokój. – Powiedziała to w sposób, który sprawił, że zacząłem myśleć o nim z lekkim współczuciem. Faktycznie, chyba nie był dzisiaj w najlepszej formie.
Gdy naszą konwersację przerwała kelnerka przyjmująca zamówienie, moje spojrzenie skrzyżowało się z dwoma tańczącymi obok blondynkami.
– Jesteś z siostrą? – Nie ma to jak czasem puścić wodzę fantazji w otwieraczu, ale dziewczynom wystarczył ten poziom kreatywności.
– Nie, ale wszyscy nam mówią, że jesteśmy bliźniaczkami. – Hmmm, ciekawe dlaczego 😉
– Nie przejmuj się to tak jak my, zobacz to mój brat bliźniak – tutaj wskazałem na Szejka 😉
To co mnie w nich uderzyło, to może góra 155 cm wzrostu. Miłe były, fajne, drobne. I kiedy tak myślałem, moją uwagę ściągnęła kolejna dziewczyna, zatrzymująca się właśnie obok ze tym samym wzrostem. Moją uwagę przykuł może nie tyle jej wzrost, co miseczka D. Czy to w ogóle możliwe?! Przenoszę wzrok z jednej dziewczyny – miseczka A+, na drugą, równie filigranową – miseczka D!. Może to tylko sen? W każdym razie patrzę jak szejk Szejk podchodzi z plażowym drinkiem, więc chyba jednak sen. 😉 Wbijamy głębiej rozglądając się uważnie na boki – widzę kumpla, z nowym macho uczesaniem – u yeah! Plotkujemy trochę, później wracam na parkiet a tam… Żaklin z koleżanką (??)
– O wow, cudownie Cię widzieć! 🙂
Uśmiech. Przytuliłem się do niej i mówię:
– Szukamy dziewczyny dla Szejka.
Żaklin rzuca się na szyję Szejkowi. – To może poznasz nas ze sobą?
Tak, to by rozwiązywało wiele problemów 😉
Odbijamy, oficjalnie w poszukiwaniu kobiety dla Szejka. Mniej oficjalnie podchodzę do ślicznej latynoski (10), tańczącej samotnie na scenie i zaczynam niewinną konwersację.
– Z jakiego kraju przyleciałaś?
– Z Polski.
– Gdzie odlatujesz?
– Nigdzie.
– Ok, dwie bardzo dobre odpowiedzi. Musisz robić tu coś naprawdę niesamowitego.
– Jestem architektem.
– U łaaa, no widzę, że dzisiaj się zarchitektowałaś prześlicznie.
Oślepiła mnie swoim uśmiechem. – Projektuję dla banków.
Gdyby tylko była odrobinę wyższa, pozwoliłbym jej zaprojektować resztę swojego życia. Rozmawiamy jeszcze chwilę, później znajduje koleżankę przy barze i znika z pola widzenia. Wracam na parkiet. Tańczą tam drobna brunetka z tlenioną blondynką. Słyszę jak jedna z nich mówi:
– Chyba się już zbieramy.
O nie dziewczyny, jeszcze nie. Przysuwam się do blondynki
– Akurat! Impreza dopiero się zaczyna.
I faktycznie, dziewczyny kończą przebierać bezradnie nogami i szybko pozwalają sobie na chwilę zapomnienia w zmysłowym tańcu. O tak, kolejny pozytywny zwrot tego wieczoru. Poznajemy jeszcze kilka dziewczyn, ale gdy mijam na schodach Żaklin, ta żegna się kwaśno mówiąc, że jedzie już do domu. Jej koleżanka mówi wprost: – „Zatrzymaj ją”, ale wiem jak to by się skończyło. Kurtuazyjnie proponuję dziewczynom podwózkę, koleżanka Żaklin nalega, ale ona jest już nieobecna ciałem. Nie wiem co się stało, ale czuję się winny. Całuję ją w policzek na pożegnanie i wychodzę z Szejkiem – wracając do domu przejeżdżamy obok zagłębia kebabowego. Lekko zszokował mnie widok 5 dziewczyn, które przed chwilą poznaliśmy w klubie. Może to właśnie tu powinniśmy zaczynać imprezy następnym razem?
Posted on

Odległość w Relacjach z Kobietami

Odległość w budowaniu relacji jest bardzo ważna. Jeśli masz słabe wyczucie odległości i podchodząc do Dziewczyny zbyt szybko chcesz wykrzyczeć swój otwieracz, upewnij się, że:

  1. Znasz zasadę 3 sekund. Jeśli czujesz, że będzie Ci to pomocne, możesz początkowo liczyć w myślach. W każdym razie przyda Ci się odrobina tej cierpliwości.
  2. Nie musisz krzyczeć. Kiedy do niej mówisz, zawsze podchodzisz na tyle blisko aby nie straszyć jej własnym krzykiem. Emocje to dosyć dobry sposób aby Cię zapamiętała, jednak większość z potencjalnych skojarzeń, z którymi może Cię połączyć będzie bardziej odpychająca, niż budująca.
  3. Sam czujesz się komfortowo. Bliski dystans trzeba polubić. Jeśli Ty nie będziesz się w nim czuł komfortowo, ona bardzo szybko to wyczuje. Naucz się czuć dobrze, z kobietą której strefę intymną przekraczasz, bo w tym samym czasie ona przekracza Twoją.
Posted on

Retro piątek

Zaczęło się interesującą odprawą z Doktorem i nowym świeżakiem. Godzinę później rozpierani energią, nie mogliśmy doczekać się wyjścia do klubu. Wczesne rozpoczęcie imprezowania wiąże się z tym drobnym ryzykiem, że Twoje 4 litery będą jedynymi na parkiecie, ale tego dnia postanowiliśmy z Doktorem poświęcić maksymalnie dużo czasu na przygotowanie nowej osoby do profesjonalnego podrywu. Zaczęliśmy od otwieraczy i wyglądało to na prawdę dobrze. Kilkadziesiąt minut później byłem wystarczająco zadowolony z postępów przy barze i stolikach, aby rzucić hasło – teraz parkiet. Byliśmy pierwszymi osobami, ale to zawsze dobrze robi na rozpoznawalność w nowym miejscu. Na biegnące w naszą stronę kobiety musieliśmy czekać mniej niż 5 sekund. Trzy grupki dziewczyn, szybko osaczyły nas ze wszystkich stron. W takich chwilach nie masz żadnej konkurencji, więc możesz czuć się naprawdę komfortowo otwierając kolejne zestawy. Wysłaliśmy świeżaka do jednej z tańczących obok dwóch koleżanek i biorąc pod uwagę fakt, że pobierał lekcje tańca mniej niż półtorej godziny wcześniej, wymiatał. Zadowolony, skoncentrowałem się na otwieraniu kolejnych zestawów, aż doszedłem do interesującej brunetki, z którą chwilę pobujałem się na parkiecie. W pewnym momencie podszedł do mnie Doktor:

– Załóż się z nią, że nie poderwie świeżaka.

– Haha, doskonały pomysł. – Od razu postanowiłem wdrożyć go w życie.

– Założę się, że nie poderwiesz tego gościa. – Powiedziałem do brunetki.

Spojrzała na mnie uśmiechając się.

– Tak, a co masz na myśli przez podryw? Rozmowa się liczy?

Spojrzałem na świeżaka. Hmm tak, rozmowa na dzień dobry byłaby miła.

– Tak.

– To w takim razie, powinieneś wiedzieć, że już ze mną rozmawiał.

Haha auć! Przy takim tempie jaki narzuciliśmy na początku, musiał porozmawiać z przynajmniej połową dziewczyn w klubie. Bawiliśmy się dobrze i tego dnia był super flow, ale niestety wszyscy byli ustawieni w innych miejscach. Podrzuciłem Doktora do następnego klubu i rozpłynąłem się w ciemnościach tej gorącej nocy. Cały wieczór natchnął mnie do małej retrospekcji tego wszystkiego, co przez ostatnie kilka miesięcy robiliśmy w klubach. Zaczęliśmy od doskonałej zabawy, a teraz jest jej jeszcze lepiej. Yeah!