Posted on

Jak zaciekawić kobietę w necie

Przykład na podstawie podrywu na portalu społecznościowym.

Ostatnio zaciekawiły mnie zdjęcia jednej dziewczyny, kwiaty, morze, plaża, miła uśmiechnięta buzia. Opis wyglądał mniej więcej tak: Bla, bla, bla… kilka zdań o tym jaka jest oryginalna, a na koniec: „A sam Neil Strauss nigdy mi nie imponował.”

(?!) Pomyślałem, ok skoro dziewczyna jest taka obcykana, to może napiszę coś w innym klimacie niż zazwyczaj. No to uważaj, jak to wyglądało – 1 wiadomość:

„patrząc na Twoje foto chyba przedefiniuję hasło: związek  człowiek patrzy na taką zatokę i już nie ma ochoty na nic więcej jak tylko poleżeć sobie w takim miejscu ze swoją połówką 

ps. Strauss może nie jest imponujący, ale niestety bardzo życiowy 

– I szybka odpowiedź:

[Chyba patrząc na Twoją wiadomość przedefiniuję prawo serii „prawo serii następuje gdy jakieś zdarzenie losowe uważane za rzadkie zdarzy się kilka (co najmniej dwa) razy w stosunkowo małych odstępach czasu. Miano prawa sugeruje, że serie takie obserwowane są na tyle często, że zaczyna to wyglądać na ingerencję jakiejś nieznanej siły fizycznej lub nieodkrytej reguły statystycznej. ”

Może brutalnie, ale nie lubię takich otwieraczy]

– Niestety otwierając w taki miły sposób, wygląda na to, że zrobiłem z dziewczyny pępek świata i epicentrum recenzowania otwieraczy. Zatem teraz działamy już tradycyjnie. 2 mail:

„z miliona sposobów w jakich mógłbym pojechać Ci za to oszczerstwo, wybiorę najstraszniejszą karę pozostawienia Cię w przekonaniu, że masz rację 

– Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać:

[Widzę,że słowo „paradoks”, inaczej „samozaprzeczenie” także powinnam Ci zdefiniować

PS Zaciekawiłeś mnie tą jazdą… Właściwie tym milionem sposobów. Mi na przykład najbliższe są trzy sposoby : samochodem, autobusem i metrem.]

– Proszę, jak łatwo wzbudzić kobiecą ciekawość… a skoro działa, jak mawiają najstarsi górale – dobrych systemów się nie zmienia.