Posted on

Sprawdź fundamenty

fundamenty związku

fundamenty związku

Przez jakiś czas nie publikowałem nowych zjawiskowych obserwacji, ponieważ moja dziewczyna potrafi być na prawdę absorbująca. Wiem, że rozumiesz, bo mam nadzieję, że na moim miejscu zrobiłbyś dokładnie to samo 😉 Więc co się stało? Zerwaliśmy? Nie, powiedziałem jej że muszę dzisiaj chwilę odpocząć, więc przejdźmy do rzeczy, bo nie wiem ile jeszcze będę mógł dzisiaj odpoczywać 😉

Chcę poruszyć sprawę dłuższych relacji. Wiem, że kiedyś myślałeś, że zmiana dziewczyn w nieskończoność jest fantastycznym sposobem na spędzenie życia, ale jeśli czasem nachodzą Cię inne myśli, o długim, szczęśliwym związku, to zaczynamy myśleć podobnie.

Zacznę trochę przewrotnie. Ostatnio słyszałem ciekawe pytanie: Gdy się rozstawałeś ze swoimi dziewczynami, to była Twoja wina, czy ich? Widzisz w prawdziwym związku tak to nie działa. Rozstanie to proces, który zaczyna się czasami już pierwszego dnia, gdy ją poznajesz. Na pewno słyszałeś kiedyś, że domu na piasku nie zbudujesz. Otóż można, tylko że to będzie bardzo kosztowny dom. W związku jest podobnie. Budowanie relacji na samym pociągu seksualnym nie wystarczy. Widząc fundamenty domu na swojej działce, możesz czuć przyjemne podniecenie, ale to jeszcze nie najlepszy moment aby organizować przeprowadzkę (no chyba, że Twoja ekipa budowlana jest z Chin). Z kobietą jest podobnie. Miła buzia, seksi spojrzenie i przyjemna powierzchowność, to tylko sygnał „zainteresuj się mną”, a nie „będę super dziewczyną”, czy „super żoną”. Pomylenie tych komunikatów, kieruje Cię na złą stronę autostrady. A ostatnim sygnałem ostrzegawczym staje się rozpędzone kropidło mszalne (nadal lepsze od chrzcielnicy), które może przypieczętować Twoją drogę przez mękę. Dlatego bądź rozsądny. Poznaj swoją dziewczynę. Znam tylu facetów, którzy zarzekali się że jak tylko się ochajtają, to zmienią swoje dziewczyny. Próbowali je dosłownie reedukować. Zapomnij o tym. Nie dlatego, że to niemożliwe, ale dlatego że gdy nie daj Boże Ci się to uda, to Twoja kobieta zacznie mieć problemy z własną tożsamością. Chyba ostatnią rzeczą jaką chcesz, to zrobić z niej faceta. Widzisz, kiedy to zrozumiałem przestałem stronić od kłótni. Są emocje, jest dobrze. Cisza i spokój na ogół zwiastują, że ta pierwsza kłótnia będzie zarazem ostatnią. Dlatego: naucz się kłócić. Naucz się też godzić i sprawdź czy pozostaje niesmak. Emocje scalają związek.

Kolejna sprawa: wspólne cele. Gdy dziewczyna spytała mnie, skoro jesteś taki genialny, to czy mógłbyś zostać milionerem w pół roku? Spojrzałem na nią ze zdziwieniem. Nie zdawała sobie sprawy, że musiałaby być pierwszą osobą, którą straciłbym z powodu braku czasu. Nic nie powiedziałem. Domyśliła się jednak szybko, gdyż na szczęście jest bystra jak diabli. Spytała więc, czy wróciłbym do niej po tych 6 miesiącach. Czy wróciłbym? Nie wiem, byłbym innym człowiekiem. Dlatego: upewnij się, że w sprawie kasy, rodziny, dzieci i podziału podstawowych obowiązków macie pełną zgodność, albo przynajmniej daleko posunięte zrozumienie. Dużo dajesz od siebie, to wyjdź z ciepłych kapci i upewnij się, że macie partnerskie zasady, w których będziesz czuć się dobrze, dłużej niż do jutra rano. 🙂